niedziela, 11 marca 2012

11.02 stołeczna kuchnia włoska :)

Dzisiaj wielki dzień nadrabiania zaległości blogowych. Trochę się tego nazbierało, więc nie zanudzam więcej i wrzucam "dane" :)

Na początek szybkie dania kuchni włoskiej od Ewy i Moniki prosto z Warszawy. Dań próbował tylko Paweł, ale mnie przypadło zamieszczenie relacji i przepisów na blogu. (czyżby ktoś się kimś tutaj wysługiwał...?)
Ponieważ o gotowanie chodzi,długo nie protestowałem, więc tak tylko się droczę, poniżej zamieszczam przepisy na krem z groszku i farfalle z tuńczykiem. Smacznego !

Krem z zielonego groszku :
2 marchewki
1 pietruszka
1 kostka bulionu warzywnego
900g zielonego groszku, mrożonego
( sól, pieprz, liść laurowy) 
serek topiony
Wszystko gotujemy i miksujemy całość blenderem ( ja wyjmuje liście laurowe nie miksuje ich )
Do tego dodajemy grzanki i natkę pietruszki.
Farfalle z tuńczykiem:
makaron: 
1 opakowanie makaronu ( Farfalle ) 
sos:
3 łyżki oleju
3 ząbki czosnku
400 g tuńczyka w kawałku w sosie własnym
800 g pomidorów całych bez skóry w sosie własnym
(pieprz mielony i cały , liść laurowy, sól, natka pietruszki, oliwki )
Przygotowanie, tak jak spaghetti, na koniec można zmieszać makaron z sosem na patelni, albo polać makaron na talerzu. Co kto lubi :)


niedziela, 5 lutego 2012

05.02.2012 "Na bogato" czyli jak podjąć Mamę/Ciocię

Dzisiejsze gotowanie odbyło się pod hasłem "na bogato", bez tak zwanej lipy i chyba się udało. Było tak jak powinno być, dobra przystawka na zimową porę, sycące główne danie i słodziutki deser. Ale po kolei: 
Na pierwszy ogień "poszła" zupa solferino z ziemniakami i groszkiem.
Miejsce: u Nas

Czas: 05.02.2012r. godz. 15.00
Skład:
-Mama/Ciocia,
-Paweł,
-Ja,
-Loco.
Składniki:
Litr wywaru warzywnego,
por(tylko jasna część),
2 średnie ziemniaki,
mała puszka groszku,
3 łyżki koncentratu pomidorowego,
łyżeczka cukru,
sól, świeżo zmielony czarny pieprz,
2 żółtka,
szklanka śmietany 22%,
2 łyżeczki posiekanego koperku.

Przygotowanie:
Wywar zagotować, wrzucić pokrojony por i ziemniaki. Gdy staną się miękkie dodać odcedzony groszek i koncentrat pomidorowy. Zagotować, zdjąć z ognia(jeśli ktoś ma "żywy" ogień), doprawić cukrem, pieprzem i solą. Zaciągnąć żółtkami wymieszanymi ze śmietaną i odrobiną zupy. Przed podaniem można posypać zupę świeżym koperkiem. Nam został już tylko suszony.

Główne danie nie wymagało zbyt długiego przygotowania. W zasadzie wszystkie dzisiejsze dania nie są zbyt kłopotliwe. Zabraliśmy się za przygotowywanie wszystkiego ok. 14.15 i udało się na styk, bez wielkiej "spinki".Po 40 minutach w piekarniku mogliśmy podać cukiniowe łódeczki z mięsem i ryżem.


Składniki:
2-3 młode cukinie,
25 dag mielonego mięsa ,
10 dag ugotowanego ryżu,
czerwona papryka,
mała cebula,
kostka bulionowa,
sól, pieprz,
starty żółty ser do posypania,
2 łyżki oleju.

Przygotowanie:
Cukinie umyć, przekroić wzdłuż na pół. Wyjąć pestki, a potem ostrożnie, by nie uszkodzić skórki wyskrobać miąższ, pozostawiając ścianki grubości 1/2 cm. Na patelni rozgrzać łyżkę oleju, przesmażyć pokrojone w kostkę cebulę i paprykę. Dodać do mięsa razem z posiekanym miąższem cukinii i ryżem. Wymieszać, doprawiając do smaku. Formę do zapiekania wysmarować resztą oleju, ułożyć połówki cukinii i napełnić je farszem. W 1/2 szklanki gorącej wody rozpuścić kostkę bulionową, wlać do formy i piec ok. 40 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Kilka minut przed końcem posypać startym żółtym serem.

Kiedy już po tym sycącym daniu chwilkę odsapnęliśmy i nabraliśmy ochotę na kawkę zaserwowaliśmy deser ananas w toffi. Pycha !

Składniki:
1 ananas (u Nas w wersji z puszki),
4 łyżki brązowego cukru,
4 łyżki wody,
odrobina cynamonu,
kilka ziarenek kardamonu,
200 ml śmietanki 18%,
gęsty jogurt naturalny.

Przygotowanie:
Ananasa z puszki osuszamy i kroimy na trójkąty. W rondlu podgrzewamy cukier z wodą, aż powstanie karmel. Wrzucamy cynamon, kardamon i dodajemy śmietankę. Mieszamy i gotujemy kilka minut aż powstanie gęsty sos toffi. Następnie wrzucamy kawałki ananasa i podgrzewamy jeszcze chwilę. Podajemy z jogurtem naturalnym. 

Tak jak już wcześniej napisałem, dzisiejsze potrawy są proste w przygotowaniu, ale wnoszą kilka nowych smaków i są godne polecenia. Zwłaszcza domowej roboty toffi :) Smacznego !


A ! I byłbym zapomniał o kill de czil :)

29.01.2012 zaległy post o chili con carne

Z tygodniowym opóźnieniem zamieszczam przepis na zeszłotygodniowe posiedzenie przy chili con carne.

Składniki
250 g czerwonej fasoli z puszki,
500 g mięsa wołowego (ja dodałem wieprzowe),
1 czerwona papryka (pokrojona w kostkę),
1 cebula (pokrojona w kostkę),
1 łyżka przecieru pomidorowego,
2 ząbki czosnku (drobno pokrojone),
puszka pomidorów,
2 szklanki rosołu,
2 liście laurowe,
bazylia, sol, pieprz, pieprz cayenne.


Przygotowanie
Rozdrobnione mięso podsmażyć na oliwie z cebulą i czosnkiem, a następnie poddusić z chili, papryką, przecierem pomidorowym i cayenne. Zalać rosołem, dodać liście laurowe i pomidory z puszki (wraz z sokiem) i gotować pod przykryciem jakieś 15-20 minut. Na koniec dodać fasolę i pogotować jeszcze 2-3 minuty. Doprawić solą i ewentualnie pieprzem cayenne. Konsystencja powinna być dosyć gęsta. Chili con carne można podawać z ugotowanym na sypko ryżem lub po prostu z chlebem. Odgrzewany jest jeszcze smaczniejszy.
Mimo, że zrobiłem chili con carne z mięsa wieprzowego, a nie wołowego, nadal jest godne polecenia. Pychota !!!
Smacznego

niedziela, 22 stycznia 2012

Niedzielny kruchy placek z jabłkami

Dzisiaj nie mieliśmy za dużo czasu na gotowanie, ale żeby tradycji stało się zadość postanowiliśmy wyprodukować coś na słodko. I oto mamy zaszczyt przedstawić Wam kruchy placek z jabłkami.


Miejsce akcji: u Nas :)

Czas akcji: 22.01.2012r. godzina ok. 17.00

Bohaterowie:
- Paweluncio
- Ja
- Loco
Składniki:
2 szklanki mąki krupczatki,
1/2 kostki masła,
1/2 szklanka cukru pudru (już wiemy że to za dużo),
kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia,
2 żółtka,
2 łyżki kefiru,
1 cukier waniliowy,
3 szklanki dobrze wysmażonego musu jabłkowego,
3 dorodne kwaskowe jabłka,
łyżka grubego cukru do posypania owoców,
tłuszcz do wysmarowania formy.

Przygotowanie:Przesianą mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia, cukrem pudrem i cukrem waniliowym, żółtkami, tłuszczem i kefirem. Gdy składniki się połączą zagniatamy ciasto do czasu, aż stanie się jednolite i sprężyste. Jeżeli się lekko kruszy, dodajemy 1-2 łyżki kefiru. Całość wyrabiamy przez chwilę, by konsystencja cista była właściwa, formujemy kulę. Owijamy w folię i wstawiamy do lodówki na 30 minut lub dłużej. Jabłka obieramy ze skórki, usuwamy środki i kroimy w cienkie krążki. Na wysmarowanej średniej wielkości blaszce rozkładamy wychłodzone, rozwałkowane ciasto. Wyrównujemy powierzchnię, niekoniecznie butelką po piwie, ale też może być :) Nakładamy mus jabłkowy i przekrywamy plasterkami jabłek, tak, żeby zachodziły na siebie. Całość posypujemy grubym cukrem lub cukrem trzcinowym. Pieczemy ok 50 min w temperaturze 180 stopni. Placek wyjmujemy z piekarnika, gdy będzie równomiernie zrumieniony. Najlepiej smakuje następnego dnia, tak przynajmniej było napisane w przepisie, ale nie wiem czy placek wytrzyma do jutra :)
SMACZNEGO !!!

sobota, 21 stycznia 2012

Wulgarne, chłopskie, proste, ale przepyszne ziemniaki pieczone :P

Witajcie !
Pawła chwilowo nie ma, więc mogę wrzucić coś z mojej "obrzydliwie zdrowej, chłopskiej" kuchni. Na początek proponuję ziemniaki pieczone, które w moich stronach (dla niewtajemniczonych, moje strony, to Małopolska) piecze się w żeliwnym kociołku ułożonym na ogniu. Kociołka, ani ogniska nie mamy, więc można sobie poradzić za pomocą garnka. Przepis jest prosty, a danie szybkie i smaczne, więc zapraszam do spróbowania. To tak dla oderwania, się od kaczek, win, zup kremów i innych wykwintnych niedzielnych dań. Co prawda jest sobota, ale uznajmy to za "preludium" do  niedzielnych obrad okrągłego stołu. 
Składniki:
kilka dużych ziemniaków,
duża marchew, 
średnia cebula, 
dwie kiełbasy (najlepsza jest swojska, ale może być zwyczajna), 
w wersji "na bogato" jest boczek, 
natka pietruszki :)
sól, pieprz


Przygotowanie:
Wszystkie składniki kroimy w plasterki, a natkę pietruszki siekamy. Dno garnka wykładamy plastrami boczku i kiełbasy, przesypujemy cebulą, na to układamy ziemniaki, które solimy i posypujemy pieprzem, ewentualnie pieprzymy :) przesypujemy warstwą marchewki i natki pietruszki. Potem znowu, kiełbasa, cebula, ziemniaki, sól, pieprz, marchewka, pietruszka. Układamy tyle warstw na ile starczy nam składników i garnka. Dla pewności, żeby nam się wszystko nie spaliło proponuję wlać 3-4 łyżki wody. Całość przykrywamy i wstawiamy na ok 30 minut na mały "ogień", co jakiś czas pilnując czy się nie przypala. Mieszamy dopiero po upewnieniu się, że ziemniaki i marchewka są miękkie. Jeśli boczek się lekko przypali to doda całemu daniu zapachu, który powoduje wydzielanie się śliny w ilościach niepoliczalnych :)
Ot, taka moja wulgarna kuchnia. Smacznego !!!

środa, 18 stycznia 2012

Orzechy, kaczka, ziemniaki... czyli jak zainaugurowano nowy sezon niedzielnych posiedzeń okrągłego stołu (15.01.2012)

Witajcie !
Mam na imię Maciek (spowinowacony kuzyn Pawła) i będę miał przyjemność relacjonowania Wam naszych niedzielnych posiedzeń przy okrągłym stole, mam nadzieję suto zastawionym :)

Na dobry początek kilka istotnych faktów:

Miejsce akcji: u Nas :)

Czas akcji: 15.01.2012r. godzina (prawie)17.30

Bohaterowie:
- Paulina
- Mateusz
- Paweluncio
- Ja
- Loco

Główne wątki:
- Kremowa zupa orzechowa
- Kaczka z czerwoną kapustą
- Ziemniaki po nelsońsku (nie, nie po masońsku)
- Szarlotka (czekamy na przepis!)

Wątek poboczny:
- Wino 
- Groszek ptysiowy :)

Ale dość tej szkolnej stylistyki rodem z czasów kiedy to "Pani" pytała z lektury. Brrr... Zacznijmy więc od przystawki, którą była kremowa zupa orzechowa (przepis z gazetki "Gotuj szybko i smacznie"), z przepisu spokojnie wyżywicie 4-5 osób.

Składniki:
2 szklanki łuskanych orzechów włoskich,
4 łyżki mąki,
4 łyżki masła,
2 cebule,
2 winne jabłka,
6 szklanek bulionu warzywnego,
2 szklanki śmietany kremówki 30%,
sok z wyciśniętych z dwóch pomarańczy,
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, curry lub kurkuma,
groszek ptysiowy.


Przygotowanie:
Cebulę posiekać, zeszklić w rondlu na maśle, dodać pokrojone orzechy, o zapachu nie będę pisał, bo nie da się go opisać. Jabłko obrać, utrzeć na grubej tarce i dodać do rondla. Smażyć chwilę. Posypać mąką i lekko zasmażyć, ciągle mieszając. Wlać bulion i sok pomarańczowy (można wsypać skórkę pomarańczową). Gotować 20 minut na małym ogniu, od czasu do czasu trzeba przemieszać, bo może się przypalić. Następnie zmiksować. Wlać słodką śmietanę i przyprawić do smaku po czym jeszcze raz zagotować. Na sam koniec dodać curry lub kurkumę dla koloru. Podawać z groszkiem ptysiowym, dla ozdoby można dodać kilka paseczków skórki pomarańczowej. Sycąca pychota !!!

Przyszedł czas na danie główne, czyli kaczkę z czerwoną kapustą. Jej przygotowanie trzeba zacząć dobre 2 godziny przed przyjściem gości, nam wyszło "na styk". Przepis znajdziecie w książce "Drób na 100 sposobów" Tadeusza Borowicza.


Składniki:
kaczka 2 kg,
80 dag kapusty czerwonej,
7 dag smalcu,
3 cebule,
4 dag słoniny,
łyżka mąki pszennej,
szklanka czerwonego wytrawnego wina,
łyżka masła,
sok z cytryny,
10-12 ciemnych winogron,
cukier, pieprz, sól

Przygotowanie:
Kaczkę przeciąć na pół, odciąć skrzydła, szyję i kręgosłup. Połówki kaczki obsmażyć na smalcu. Podroby posiekać, lekko zrumienić na patelni z dodatkiem pokrojonej cebuli i masła. Podlać wodą i dusić 30 minut. Kaczkę przełożyć do rondla podlać wywarem i dusić do miękkości. Kapustę poszatkować, sparzyć wrzącą wodą, posolić, skropić sokiem z cytryny. Słoninę drobno pokroić, zasmażyć z cebulą i mąką, włożyć wraz z ugotowanymi i  pokrojonymi podrobami do kapusty. Całość zalać winem (o ile podczas przygotowań nie zostanie wypite), poddusić i doprawić do smaku cukrem i pieprzem. Kaczkę wyporcjować, obłożyć kapustą i dusić razem w rondlu jeszcze 40 minut. Pod koniec duszenia włożyć winogrona.

Do kaczki podaliśmy ziemniaki po nelsońsku, śmieszna nazwa, ale smakują bardzo dobrze. Przepis zaczerpnięty z książki "Kuchnia polska. Doskonałe przepisy dla każdej Pani Domu" Ewy Aszkiewicz :)


Składniki:
8 dużych surowych ziemniaków,
szklanka suszonych grzybów (najlepiej borowików),
2 duże cebule,
łyżka tłuszczu do zasmażki,
łyżka mąki,
1/2 szklanki śmietany,
sól, pieprz, szczypta tartej gałki muszkatołowej,
szklanka mleka do moczenia grzybów,
tłuszcz do wysmarowania formy,

Przygotowanie:
Obrane ziemniaki pokroić w cienką "pomarańczkę", zalewamy wrzącą wodą z dodatkiem soli i gotujemy ok 10 min. Cedzimy na sicie, odstawiamy do przechłodzenia. Namoczone wcześniej w mleku z wodą (pól na pół) grzyby gotujemy do miękkości w płynie, w którym się moczyły. Cedzimy na sicie. Wywar z grzybów pozostawiamy. Przygotowujemy sos z tłuszczu i mąki, robimy zasmażkę często mieszając i pilnując. Zasmażoną mąkę mieszamy z wywarem z grzybów, zagotowujemy, trzymamy na niewielkim ogniu przez 3 minuty. Do sosu dodajemy roztrzepaną śmietanę i przyprawiamy do smaku, sos powinien być lekko zawiesisty. W naczyniu do zapiekania, obficie wysmarowanym tłuszczem rozkładamy ziemniaki, pokrojone w paseczki grzyby, piórka cebuli -każdą warstwę opruszamy przyprawami. Ostatnią warstwą powinny być ziemniaki. Całość zalewamy sosem, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i trzymamy w temp. ok 180 st. przez 30 minut. Ziemniaki idealnie pasują do kaczki.

Nie wiem jakim cudem mieliśmy jeszcze miejsce w brzuchu na deser, ale się zmieścił. A była nim pyszna szarlotka autorstwa Pauliny. Niby kwaśna, ale dla mnie w sam raz, a to, że na drugi dzień zniknęła świadczy o tym, że była naprawdę dobra. Czekamy na przepis !!!


Na koniec tak zwany KILL DE CZIL, który przybliży Wam atmosferę i "powagę" niedzielnych posiedzeń okrągłego stołu. 



SMACZNEGO !!!

piątek, 13 stycznia 2012

Powracają posiedzenia juuupiii :)

Od stycznia wraz nowym współlokatorem(spowinowacony kuzyn ;)) wskrzeszam niedzielne posiedzenia. Już w tę niedzielę /REAKTYWACJA/ HA! :D